Szatnie i prysznice - ciemna strona trójmiejskich klubów
Po wielu latach czekania można w końcu powiedzieć, że doczekaliśmy się w Trójmieście wystarczającej ilości klubów do squasha (no może przydałby się jeszcze jeden większy gdzieś w Sopocie lub Gdyni).
Dla przypomnienia najlepsze korty aktualnie znajdziemy w Gdańsku (Fitness Authority, 3City, Arkon Park, GLC). Sopot i Gdynia pozostają daleko w tyle chociaż trzeba odnotować, że Gdynia ma aktualnie 2 korty zdatne do gry w klubie SqashSpace.
Korty oczywiście są najważniejsze, ale w ich używaniu pomaga odpowiednia infrastruktura. Dzisiaj chciałbym skupić się na szatniach i prysznicach.
Mały, nieoficjalny ranking portalu squash3miasto!
Zaczynamy odliczanie od najgorszego do najlepszego klubu.
7 - Fitness Authority
Najnowszy klub w Gdańsku. Aktualnie najlepsze korty w Trójmieście w tym jeden szklany (umówmy się, że ten szklany jest mocno naciągany...). Niestety mimo tego, że budynek powstawał najpóźniej ze wszystkich klubów warunki w szatni są zdecydowanie najgorsze.
W męskiej szatni znajdziemy mikro szafki dla dzieci oraz 2 prysznice. Przypominam - to wszytko dla 5 kortów gdzie teoretycznie w jednej chwili może pojawić się 10 osób chcących skorzystać z pryszniców + 10 kolejnych osób chcących się przebrać.
Miejsca jest wyjątkowo mało i nawet 4 osoby w okolicy szafek stwarzają wrażenie sporego tłoku.
W damskiej szatni znajduje się tylko 1 prysznic do skorzystania z którego w awaryjnych sytuacjach zapraszani są mężczyźni. Ogólnie rzadko zdarzało mi się nie brać prysznicu po meczu a tam z uwagi na panujący tłok miało to już miejsce 2 razy.
Jeżeli już uda nam się dostać pod prysznic pojawiają się inne problemy:
• Nie ma specjalnie gdzie zawiesić ręcznika
• Nie ma nawet półeczki gdzie można by postawić swój żel pod prysznic
• Można zgłupieć od ciągłego naciskania przycisku do wody. Rozumiem oszczędności w zużyciu, ale bez przesady…
Jak na nowy obiekt warunki są kiepskie. Całość bardzo słabo przemyślana (są dwie ogromne umywalki – czy nie można było pozbyć się jednej z nich i zrobić 3 prysznic?).
6 - SquashSpace
Jedyne miejsce w którym można pograć na normalnych kortach w Gdyni. Przyjemny klub – dobrze zlokalizowany w okolicy biurowców. Klientów na pewno da się zdobyć z okolicy.
Tak daleko na naszej liście głównie z powodu małych szafek, niewielkiej szatni i co najważniejsze braków w ciepłej wodzie pod prysznicami. Nie wiem czy mieliście tam tego typu problemy, ale jeżeli tak to proszę dajcie znać w komentarzach.
Zimny prysznic (zwłaszcza zimą) nie jest najlepszym rozwiązaniem.
5 - 3City
Prysznice w formie „open space”. Źle wyprofilowana podłoga sprawia, że woda próbuje wedrzeć się na część przeznaczoną na szafki.
Same szafki nie są złe – większym problemem okazuje się mała ilość miejsca dla osób próbujących się przebrać. W skrócie – ciasnawo.
4 - Good Luck Club
Plusy? Dużo szafek oraz sporo miejsca na przebranie.
Największym minusem są tylko 3 prysznice w męskiej szatni. Na klub w którym jest kardio, siłownia i squash to zdecydowanie za mało.
Bardzo często czeka się w kolejce żeby skorzystać z pryszniców. Przynajmniej w sytuacji kryzysowej można iść na saunę i poczekać.
3 - Arkon Fitness Area
Darmowa strefa relaksu dla graczy w squasha. Wszystko wykonane całkiem sensownie i mimo, że szatnia jest niewielka całość sprawia wrażenie przyjemnego miejsca.
Ocena dość mocno subiektywna. Myślę, że wrażenie może być popsute jeżeli zgromadzi się tam więcej osób z siłowni i kardio.
2 - Baltic Oasis
Od kiedy pozbyto się grzyba prysznice w Baltic Oasis stały się jednymi z najlepszych w Trójmieście.
Tylko po co tam jechać? Przecież nie na squasha…
1 - Centrum Sopot
Nie ma przycisków!!! Woda leci bez ograniczeń – istne eldorado. Do tego czysto i schludnie, spora szatnia, duże szafki, sauny.
Jedyny minus to korty, które już swoje czasy świetności mają za sobą. Może już czas na mały remont?
Co do samej infrastruktury dla graczy nie ma się do czego przyczepić.



Komentarze
1 miejsce czyli najgorzej ex equo:
FA - maly shit az zal;
GLC - paranoja zeby do szatni leźć przez pół klubu na pierwsze piętro i przez siłownie; 3 prysznice których nie można wyregulować i wiejski design jakby kasy w połowie zabrakło - dobre dla wieśniaków z kartuz
SS - mały shit, zimna woda i w łeb sie waisz nak wychodzisz - tragedia !!!!
2 miejsce czyli smród bród i ubóstwo ex equo:
BO - bródno i śmierdząco, grzyb zaraz wyjdzie - tam nic nie pomoże a z kibli śmierdzi na całe szatnie - BŁEEEE
3C - małe, slabe, bez regulacji - niech sie sama tam baba myje!
debest! ex equo:
Arkon - jest good i czysto !!!
CentrumSopot - BOSKO !!!
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.