Squashclub 5/2011
Nowe wydanie squashclubu, czyli o tym, co było i co jest
Mamy nadzieję, że udało Wam się przez wakacje i czas urlopu wypocząć. Wraz z końcem tego czasu widzicie, że stoją przed Wami nowe cele i wyzwania. Historia jest podobno nauczycielką życia. Dlatego też postanowiliśmy podrążyć dzieje naszej ukochanej dyscypliny sportu, czyli squasha (kiedy się tym zająć, jeśli nie we wrześniu?) Z pewnością wnioski płynące z tych lekcji okażą się przydatne i wciąż aktualne. W tym wydaniu chcemy naświetlić bardziej tajemnicze i powikłane wątki historii squasha. Przyjrzeć się początkom, ekspansji tej dyscypliny i podjąć próbę wyjaśnienia, skąd w Polsce wziął się squash.
Dzięki temu krótkiemu researchowi dowiecie się, jak wielkie znaczenie dla rozwoju squasha i układu sił na obecnej scenie squashowej miała historia i polityka. Czy kiedykolwiek zastanawialiście się dlaczego nr 1 na świecie jest Nicol David, skąd wzięła się obecna potęga Egipcjan i wcześniejsza, sięgająca lat 80 i 90 Pakistańczyków? Odpowiedź jest prosta. Wszystko to jest zasługą jasnej strony polityki kolonialnej. Należy dodać, że to jedna z niewielu bezwzględnie chwalebnych stron kolonializmu. Squash i szerzej każdy sport działają jak wentyle bezpieczeństwa, kontrolowane wyładowania, które nie dzielą a łączą wszystkich graczy w duchu rywalizacji i walki mimo wszelkich różnic.
Poza tymi ambitnymi rozważaniami, w numerze znajdziecie fotorelacje i wyniki z największych imprez squashowych Polski. Jest Individual European Closed Championships, które odbyły się pod koniec maja w Warszawie, są Indywidualne Mistrzostwa Polski oraz Finał Polskiej Ligi Squasha, czyli Drużynowe Mistrzostwa Polski, są także Mistrzostwa Pomorza Zachodniego (film z występów znajdziecie na naszej stronie www.squashclub.co). Poza tym szereg innych artykułów. Również w tym wydaniu możecie przeczytać wywiad, jaki udało nam się przeprowadzić z Danem Westem, który na ten rok przeniósł się do Polski (Warszawy), by zająć się w naszym kraju szkoleniem graczy i trenowaniem juniorów.


