Squash Sopot – Centrum Sopot

Squash Sopot – Centrum Sopot


Centrum Sopot

ul. Zacisze 7/9 81-823 Sopot

Tel: (0) 792866677

Tel: (058) 5512311

NIP: 585-10-09-297


Wyświetl większą mapę

Dostępne korty: 2

Cennik:

Do 16:00 – 30 zł

Po 16:00 – 50 zł

Szczegółowy cennik dostępny pod adresem http://www.centrumsopot.pl/index.php?pds=oferta

Obiekt dobrze utrzymany – solidne klimatyzowane korty. Obiekt udostępnia również basen, saunę i siłownię. Korty do squasha pełnowymiarowe.

{nomultithumb} {jcomments on}

Zachowanie na korcie czyli o co chodzi z tymi ostrzeżeniami?

Zachowanie na korcie – ostrzeżenia

Złota zasada 17ta regulaminu gry mówi, że sędzia musi „karać zawodnika” w przypadku niedopuszczalnych zachowań. Stopień naruszenia zasad i charakter zastosowanej kary pozostają jednak w gestii sędziego. Rezultatem są rozbieżności w tym jak dany sędzia interpretuje a w konsekwencji karze pewne zachowania. W takiej samej sytuacji jeden sędzia dałby karnego STROK`a a drugi tylko ostrzeżenie. Gracze nie wiedzą więc do końca jakie standardy będą stosowane w danym meczu.

Sposobem rozwiązania tego problemu są np. wytyczne kanadyjskiej organizacji sędziów squasha. Czytaj dalej Zachowanie na korcie czyli o co chodzi z tymi ostrzeżeniami?

Pierwsza w 3mieście promocja squashowa

Promocja squashowa w Good Luck Clubie

Dla zainteresowanych krótka informacja – jeżeli zagracie w squasha 2 godziny (między 6.30 a 16.00) dostaniecie vouchera na masaż gratis. Piszę, gdyż jest to pierwsza promocja związana ze squashem o jakiej słyszałem w 3mieście.

Swoją drogą niestety squash jest zaniedbywany marketingowo na terenie 3miasta. Zapomnij o kupieniu karnetu, gdzie godzina squasha wychodzi taniej. Wraz z otwarciem klubu Good Luck może coś się na tym polu ruszy (chociaż wątpię, gdyż konkurencja nadal jest śladowa – tylko 3 miejsca do squasha na całe Trójmiasto).

Przy okazji zadzwoniłem do pozostałych 2 klubów w Trójmieście. Jaka jest tam sytuacja?

  • Centrum Sopot – są tak oblegani, że (cytuję) „nie ma potrzebny na żadne karnety i promocje”. Monopol piękna rzecz.
  • Baltic Oasis – również zero promocji. No ale zawsze można przynajmniej porozmawiać z menadżerem na ten temat (może coś się uda załatwić?). Monopol jak widać w Gdyni rónież ma się dobrze.

Opcja masażu w Good Luck Club`ie jest dobrym początkiem „walki” o klientów. Oby nie był to koniec 🙂

 

 


 

Poniżej kilka pomysłów promocyjnych na przyszłość (czyli promocje z których chętnie bym skorzystał):

  • Karnet na 10 wejść. Do niego gratis 2 godziny. Karnet do wykorzystania w dowolnym momencie nie tracący ważności…
  • Promocja startowa – pierwszy raz na squashu? Rakiety i piłeczka gratis na próbę.
  • Promocja startowa 2 – piłeczka i rakieta gratis + jedne zajęcia pod okiem trenera gdzie płaci się tylko za kort (może to zmotywuje ludzi do częstszych odwiedzin kortów?)
  • Wiadomo, że w tygodniu między 9.00 a 15.00 jest mniejsze zainteresowanie kortami. Może jakaś promocja np. 50% taniej. Sam jestem ciekaw czy ktoś by skorzystał 🙂
  • Good Luck Club ma najdroższe korty w 3mieście (fakt, że tylko o 10 zł. ale zawsze). Może jakaś woda mineralna gratis dla osób wchodzących na kort?
  • Squash + sauna gratis

Jeżeli macie jakieś inne pomysły, chętnie dodam do listy. Jeszcze kilka klubów w 3mieście i może rzeczywiście doczekamy się takich promocji.

I już po turnieju jubileuszowym 5 lecia GLS

I już po turnieju 5-lecia GLS

No i już po wszystkim … Turniej z okazji 5-lecia Gdyńskiej Ligi Squasha dobiegł końca. Co zapamiętamy? Genialne kanapki zrobione przez Gałę (włożył w nie dużo serca między 7 a 10 rano) oraz z pewnością wspaniały finał – w rolach głównych Krzysztof „SamonSamonek oraz Andrzej „Gołąb” Gołębiowski.

Organizacyjnie turniej wypadł bardzo dobrze czego w dużej mierze zasługą jest momentami wręcz gestapowskie poganianie ludzi przez Gałę 🙂 Atmosfera wyśmienita jak zwykle na squashowych turniejach. Prawie wszyscy się znają a miło było poznać kilka nowo przybyłych osób.

A teraz przejdźmy do rzeczy – jakie niespodzianki w turnieju?

  • Piotr Pakuła poza finałem (zaskakujące 3:0 w meczu z Andrzejem Gołębiowskim)
  • Wczesne odpadnięcie Artura Gałki. Ostatecznie 7 miejsce – Gała chudszy o 6 kilo z kondycją fizyczną na poziomie autora tekstu (podpowiadam – słabą)
  • „Prawie” 3 miejsce Kamila Kuźmińskiego w starciu z Piotrem Pakułą (jak widać „prawie” nadal robi różnicę – z tego co pamiętam były nawet piłki meczowe dla Kamila)
  • Nadzieja polskiego squasha – Krystian Robak na 16tym miejscu

Jeżeli jakaś wielka niespodzianka mi umknęła napiszcie – uzupełnię liste.

Czas na danie główne, czyli finał. Opis nie może oddać dramaturgii tego meczu. W sumie bardzo łatwe 2:0 dla Krzyśka. W 3 secie obudzony z letargu Andrzej zaczyna grać skuteczniej – Krzysiek wyraźnie zmęczony poprzednimi setami i „rozrzucaniem” przeciwnika charakterystycznym dla stylu Andrzeja.

3 i 4 set „Gołąb” wygrywa w zasadzie kontrolując cały czas sytuację. Kiedy spojrzałem na nich po 4 secie na bardziej zmęczonego wyglądał zdecydowanie Krzysiek (a pod nosem powtarzał sobie, że musi „przyspieszyć” grę). Andrzej trzymał się w miarę dobrze, ale ten model chyba już tak ma.

Ostatni set to niemiłosierna walka i przełamywanie fizycznych ograniczeń w wykonaniu obu graczy. Można powiedzieć, że po niektórych wymianach na miejscu byłaby zmiana majtek. Szczerze mówiąc w ostatnim secie byłem za Krzyśkiem (gdyż przez większość 5 seta przegrywał i gonił za Andrzejem). Ostatnie piłki to wiele nerwów, niesamowite obrony i wyciągnięcia piłek oraz ostatecznie zwycięstwo Krzyśka. Gratulacje! Na pewno zapamiętasz ten mecz do końca życia. Słowa uznania również dla Andrzeja za genialny powrót, który prawie zakończył się zwycięstwem.

Mecz był nagrywany więc jak dobrze pójdzie niedługo na stronie znajdzie się materiał filmowy z finałów. Tymczasem poniżej kilka zdjęć (gołym okiem widać zmęczenie finalistów).